While there are moments of exhilarating experimentalism and occasional bits of grasp-the-sky beauty, the overwhelming majority of The Haunted Man is just drab. Full Review 11y The vocals are the most powerful and versatile instrument in the Bat for Lashes toolbox, and on The Haunted Man, they are at the forefront like never Read Review. 7.0 | The Arts Desk. Scores big on enigmatic, spooky atmosphere, less well on clarity or depth Read Review. 7.0 | Uncut ES IST DOCH NUR MUSIK November 2012 - Ninja Andresen, Christoph Diekmann, Bernd Schwope und Matthias Wieland über das Album "The Haunted Man" von BAT FOR LAS The Haunted Man Bat for Lashes. Add to Custom List. Add to My Collection. AllMusic Rating. 8 . User Ratings (0) Your Rating. Overview ↓ Laura, taken from Bat For Lashes' new album The Haunted Man. Out Now. (US and Canada released 10/22) For further pre-order offers and information visit htt The Haunted Man. The Haunted Man may refer to: The Haunted Man and the Ghost's Bargain, an 1848 novella by Charles Dickens. The Haunted Man (album), a 2012 album by British musician Bat for Lashes. This disambiguation page lists articles associated with the title The Haunted Man. If an internal link led you here, you may wish to change the link . [xrr rating= there are differences between The Haunted Man and Natasha Khan’s past efforts under the Bat for Lashes moniker, they’re minor. No significant adjustments to the basic sound over 2009’s Two Suns and debut Fur and Gold were made. The Kate Bush comparisons hold. Powerful opener “Lilies” and standout “Winter Fields” display the same vocal aplomb and dazzling melds of disparate stylistic touches equal to career highlights “Glass” and “Prescilla.” Early ear candy “All Your Gold” skips along with a simple rhythm but, like “Rest Your Head,” inflates by its close, echoing a common, dramatic character of the Bat for Lashes aesthetic. “A Wall” is lively and electro-infused, swamped by bubbling lights in a revolving synth line and goopy textures. After Khan takes a few bold optimist stances (“Where you see a wall/ I see a door”) and wryly declares, “Inside his mouth I lick the scars,” vocals bounce in from the background and flood a fleeting outro. But where her 2006 debut’s rough hewn minimalism and Two Suns’ polished bombast played up the distinct character of each track, The Haunted Man is more streamlined. Tidy hooks leak out sugary textures. The songs’ pop conventions, having shed some of the stylistic mélange layered on them previously, are more prominent. Or would be, as a murk permeates the album and much of it moves at a relaxed pace. Even the stunning “Winter Fields,” save for high-flying strings and Khan’s equally soaring vocal turn, meanders. Khan wrings every ounce of pathos from already emotionally charged lines such as, “Under the stairs taps the metronome/ The diver suit that we’ve all outgrown/ I need to get to where the wild things roam” and slung low woodwinds and timpani are lent the accent of an owl’s cry. The additional detail of a slow breath cycle beating deep in the mix might be a seemingly bold choice, but it occurs against a backdrop more modulated than the polarization of prior outings. Often Khan’s music paints landscapes of symbols and archetypes, celestial bodies, doppelgangers, dreams, horses, deserts, haunted men and a “Travelling Woman.” Khan not one to scrap a working formula, The Haunted Man also employs these recurrent motifs but manages to lend them a thematic freshness. Navigating the narrow straits and shallows of this man’s insides, she finds names (“Laura,” Marilyn”) inscribed on the walls of internal organs like cave paintings. Getting under the skin of her subjects, Khan’s lyrics shine a light on ex lovers and former identities drifting through the verses of each track, adopting some (“Holding you I’m touching a star/ Turning into a Marilyn/ Leaning out of your big car”) and lamenting others’ avarice (“I let him take all my gold/ And hurt me so bad/ Now for you, I have nothing left.” With each turn, her spectral contralto breathes life into them. Less positively, the indomitable grooves carved out on Fur and Gold and “Daniel” are noticeably absent from the record, an extension of the difficulty that plagued Two Suns’ second half. This leaves The Haunted Man’s back end (particularly the title track and “Deep Sea Diver”) feeling similarly unmoored, its direction muddled. The lethargic “Laura” only exacerbates this, trading on the swaying physicality of “Oh Yeah” for flat arrangements. The lead single suffers in the hands of Justin Parker, known primarily for having produced Lana Del Rey’s “Video Games.” This contribution is strongly reminiscent of the latter, drab horns languishing deep in the folds of the mix, Parker’s ear for buoying strong pop songwriting so, well, so YouTube. And the location of “Laura” in the dead center of the record provides more of a drag than the lift needed, something standouts “Winter Fields” and “Marilyn” accomplish after it. The slow piano dirges of the variety Lia Ices’ classical palette uplift Khan’s subdued approach make roll around in the dirt, like ceaseless revisits of her previous “Sad Eyes.” Elsewhere The Haunted Man can come off overwrought (“Deep Sea Diver,” “Horses of the Sun”), and a few tracks might have found better homes on an EP, rarities comp or, with a fresh take, a later LP. As of late the English music press has piled on Khan over her supposed kookiness. “Kooky” being, in the view of a critic employing it against her, “one of the most dispiriting adjectives in the English language.” In several reviews her spacey, hippy demeanor has been belabored and dissected. The Haunted Man’s Ryan Mcginley-shot album art, recreating another provocative work of the photographer’s, has been similarly examined under the microscope. As always, however, the primary focus on a Bat for Lashes record is the music: dynamic, dark, sensual, labyrinthine. Worlds wholly the creation of Natasha Khan. It may not match the theater of her first two albums, but The Haunted Man is certainly more cohesive and shows Khan shoring up already considerable skills. The Haunted Man [Parlophone; 12 paxdziernika 2012] Moje pierwsze wspomnienia związane z Natashą Khan prowadzą do konsternacji, w jaką swojego czasu wprowadziła mnie informacja o tym, że na ich wspólnej trasie to Yeasayer na scenę wychodził jako pierwszy. Mimo że nowojorczycy byli świeżo po wydaniu genialnego „All Hour Cymbals”, sytuacja ta odbyła się nie tylko zgodnie z prawidłami funkcjonowania rynku, ale i nakreśliła kierunek, w którym rynek będzie dryfował, aż dobrnie do stanu obecnego. Śpiewające dziewczyny wprowadziły na salony szlachetne wzorce i dziś skutecznie konkurują z dotychczasowym, mniej pretensjonalnym obliczem kobiecego popu, mimo przywdzianej – niekiedy grubymi nićmi szytej, ale jednak niezależnej – szaty. Bat For Lashes w moim odczuciu grała zawsze w innej lidze niż jej bardziej popularne koleżanki w rodzaju Florence Welch czy Lany Del Rey. Z solidnych albumów przebijały świetne single, opakowane tak, że sukces na nich zbudowany mimo wszystko imponował rozmiarami. Dziś Natasha wyeksploatowała już swoją skalę i na „The Haunted Man” staje przed dylematem pójścia na jeszcze jedno ustępstwo, które zaprowadzić ją może na kolejny szczebel. Jak jednak dotychczas stała w połowie drogi między sukcesem artystycznym a tym prawdziwie komercyjnym, tak również teraz idąc w kierunku tego drugiego waha się i ostatecznie również nie przekracza półmetka tej drogi. Jej tegoroczny album to bowiem płyta duża – wyprodukowana z rozmachem, mocno patetyczna, pisana wyraźną kreską, ale z drugiej strony długa i wymagająca. Singlowa „Laura” rzuca wyzwanie jej wcześniejszym przebojom, stanowiąc jednocześnie najmocniejszy punkt tego albumu, prezentując niespotykany dotąd ekshibicjonizm (podparty również symboliką okładki). Ekstraliga producentów w pozostałych utworach pracuje zresztą wg podobnego klucza – jest rozmach, jest profesjonalizm, ale też schematyczność i przewidywalność. Efekt przeprodukowania jest tu niestety zbyt powszechny i staje się coraz wyraźniejszym ciężarem. Płyta nie przypadkiem jest już dużym sukcesem, a będzie i większym – tak właśnie została zrobiona. Jednak Natasha dużo lepiej wyglądała w bardziej zwiewnych i oryginalnych otoczkach. Oceny Wojciech Michalski: 6/10 Jędrzej Szymanowski: 5/10 Średnia z 2 ocen: 5,5/10 Komentarze Gość: zwolniak [1 listopada 2012] Szkoda, że nie ma więcej o poszczególnych piosenkach. PUBLIKACJE POWIĄZANE Bat For Lashes - Two Suns Natasha Khan mogłaby być współczesną wróżką. Zamiast zwiewnej szaty ma bluzę z kapturem (jak w teledysku do singla „Daniel”), a w dzieciństwie zamiast leśnych ptaków słuchała Kate Bush i Fleetwood Mac. Heineken Open’er Festival 2012 - Dzień czwarty Jedenasta już edycja najpopularniejszej młodzieżowej imprezy w tej części Europy. OSTATNIE PUBLIKACJE AUTORA King Krule - 6 Feet Beneath The Moon Archy Marshall w blaskach i cieniach dojrzałości. Mount Kimbie - Cold Spring Fault Less Youth Na nowym albumie duet z Londynu próbuje wprawdzie odświeżyć, obudować sprawdzoną formułę, jednak próby te są albo nie dość wyraźne, albo zwyczajnie nieudane. Kixnare - Red Gdyby Kixnare'owi przydarzyło się na tym albumie więcej takich instant-classiców, jak „Gucci Dough” - naprawdę byłaby szansa na album pokoleniowy. inc. - no world Pierwszy długograj braci Aged poza tym, że to zwyczajnie piękna płyta, jest także swoistym manifestem wszystkich muzyków sesyjnych. A$AP Rocky - Życzyłbym sobie, żeby to nie była najważniejsza płyta w amerykańskim hip-hopie w tym roku. Loco Star - Shelter Na „Shelter” Loco Star brzmią równie pięknie, jak wydana jest płyta – jednak w moim odczuciu drzemie w nich znacznie większy potencjał. Sentino - Czary Mary Sentino na „Czary Mary” wydaje się człowiekiem dojrzalszym, nie rzuca już zabawnych, przechwałkowych wersów, ale wciąż wykazuje imponującego skilla za piórem. slowthai - Tyron Brytyjski raper w uderzająco podobny do Brockhampton sposób połączył bengerową przewózkę z introspektywnymi balladami. Ƶurawie - Poza Zasięgiem Żurawie zgrabnie łączą synth z noise rockiem: w efekcie nie da się nie zwrócić uwagi na ich brzmienie na „Poza Zasięgiem”. Portrayal of Guilt - We Are Always Alone „We Are Always Alone” jest nagraniem obezwładniającym. Citation Use the citation below to add these lyrics to your bibliography: Missing lyrics by Bat for Lashes? Know any other songs by Bat for Lashes? Don't keep it to yourself! The Web's Largest Resource for Music, Songs & Lyrics A Member Of The STANDS4 Network Watch the song video The Haunted Man more tracks from the album The Haunted Man #1#2#3#4#5#6#7The Haunted Man#8#9#10#11 Browse Our awesome collection of Promoted Songs » Quiz Are you a music master? » What artist did this line, "but I can't help falling in love with you."? A. Elvis Presley B. Jim Reeves C. Crispian St. Peters D. Eddie Cochran Bat for Lashes tracks On Radio Right Now Powered by Think you know music? Test your MusicIQ here! Przegląd Płyt Pominiętych #1 Keyshia Cole – Woman to Woman Ilość tracków: 12 Gatunek: R&B/Soul Label: Geffen Records Najlepszy momenty: Get It Right, I Choose You, Missing Me, Stubborn Najgorsze momenty: co najwyżej Wonderland, Signature Proponowana ocena: 4+/6 Przyjemna produkcja. Królują tu dynamiczne, ale harmonijne brzmienia, które wpadają w ucho i są w stanie zainteresować sobą na dłuższy czas. Może nie jest to aż tak klimatyczne i soulowe jak Girl on Fire, lecz dzięki solidnej ekipie producenckiej (T-Minus, Jack Splash, Carlos McKinney itepe) oraz treściwej liryce (opowiastki z życia kobiety doświadczonej przez los i mężczyzn) otrzymano niezwykle chwytliwe melodie przeplatane soczystymi, ale nienachalnymi bitami. Całość sklejono ze znanych i lubianych elementów, które z pewnością przypadną do gustu fanom R&B. Ciągle coś się dzieje: tu jakiś ciekawy featuring, tam zwalnia/przyspiesza tempo. Nie żałuję nabycia tej pozycji - chociaż mogłaby być bardziej wyrazista, to idealnie spisuje się jako nieprzymulający chillout w klimacie R&B. Nie usypia, ale działa kojąco na zmysły. Bat For Lashes - The Haunted Man Ilość tracków: 11 Gatunek: różnoraki pop, rock, folk, sporadycznie elektronika Label: Parlophone Single: Laura, All Your Gold, A Wall Najlepsze momenty: Oh Yeah, Marilyn Najgorsze momenty: Horses of the Sun, Deep Sea Diver Proponowana ocena: -4/6 Co prawda wydawnictwo nie jest wyjątkowo świeże, ale skoro wpadło mi w rączki, to wypadałoby coś o nim napisać. Jak zapewne większość z was już wie, prezentuje ono klimaty alternatywy z pogranicza popu, rocka, folku i elektroniki. Pierwszą rzucającą się w uszy rzeczą jest minimalizm podkładu – chociaż album cechuje się (pozornym) eklektyzmem gatunkowym, to i tak ograniczono ilość dźwięków przypadających na track. Nie, nie jest ubogo, jest po prostu...cicho. Rezultat? Otrzymujemy spokojne, poniekąd magiczne produkcje, które w większości przykuwają uwagę. Za wadę mogę uznać fakt, że mimo wszystko są numery nie wywołujące skrajnych odczuć, które bywają bezpłciowe i posiadają kompletnie nietrafione melodie. Na szczęście, to mniejszość. Generalnie nie jest źle, warto rzucić uchem, choćby nawet z samej ciekawości. Wielu osobom pewnie się spodoba. Olly Murs – Right Place Right Time Ilość tracków: 12 Gatunek: Pop Label: Epic/Columbia Records Single: Troublemaker Najlepsze momenty: Hey You Beautiful, Personal, What a Buzz Najgorsze momenty: Army of Two, Loud & Clear Proponowana ocena: 3/6 Trzeci studyjny krążek brytyjskiego piosenkarza to zbiór przebojowych nagrań, wyprodukowanych przez sławy pokroju Steve’a Kipnera i Lucasa Secona. Za sprawą umiejętnego zastosowania różnorodnych, znanych motywów, postarano się o lekkostrawne, typowo wakacyjne melodie, które szybko zapadają w pamięć. Hitowego potencjału dodają też chwytliwe refreny, stanowiące dopełnienie stosunkowo beztroskiego podkładu. Z jednej strony album jest bardzo łatwo przyswajalny – już po pierwszym odsłuchu możemy zdecydować, czy chcemy go mieć w swojej kolekcji. Jednak proste akordy i niekiedy przesadne inspiracje (tylko ja tutaj słyszę Maroon 5?) przesądzają o tym, że jeszcze łatwiej się nim przejeść. Ciekawa propozycja, ale na dłuższą metę nie nadaje się do dziennej playlisty. Do radyjka, raz na rok na odtwarzacz - lepiej ostrożnie ją dawkować. Green Day - ¡Tré! Ilość tracków: 12 Gatunek: punk-rock Label: Reprise Records Single: co najwyżej The Forgotten Najlepsze momenty: Brutal Love, Dirty Rotten Bastards Najgorsze momenty: 8th Avenue Serenade, Amanda, 99 Revolutions Proponowana ocena: -3/6 Jak już gdzieś wspomniałem – pisanie o trylogii Green Daya zaczyna wychodzić mi bokiem. O ile druga część wypadła całkiem przyzwoicie, to przy trzeciej można się nieźle zanudzić. Wciąż mamy do czynienia ze słodkim punk-rockowym graniem, utrzymanym w klimacie dwóch wcześniejszych płyt. Jest to odczuwalne do tego stopnia, że po zapoznaniu się z ¡Uno! i ¡Dos! ma się wrażenie, że najnowszą propozycję złożono ze samych odrzutów i demówek. Na plus mogę zaliczyć co najwyżej spore zróżnicowanie tempa. Ale to niestety tylko tyle jeżeli chodzi o dobre strony. Gwoli ścisłości – nie jest to krytycznie słabe wydawnictwo. Da się go przesłuchać i nawet bezboleśnie. Problem w tym, że, w porównaniu z poprzednikami, jest wtórne i nie wywołuje większych emocji, przez co łatwo stracić wątek i zwyczajnie zasnąć. To samo po raz trzeci, tyle że w najsłabszej odsłonie. Zgadzasz się? Podaj dalej: Lista utworów Podobne albumy Statystyki scroblowania Ostatni trend odsłuchiwania Dzień Słuchaczy Wtorek 25 Styczeń 2022 173 Środa 26 Styczeń 2022 170 Czwartek 27 Styczeń 2022 149 Piątek 28 Styczeń 2022 170 Sobota 29 Styczeń 2022 150 Niedziela 30 Styczeń 2022 147 Poniedziałek 31 Styczeń 2022 161 Wtorek 1 Luty 2022 152 Środa 2 Luty 2022 147 Czwartek 3 Luty 2022 138 Piątek 4 Luty 2022 144 Sobota 5 Luty 2022 125 Niedziela 6 Luty 2022 112 Poniedziałek 7 Luty 2022 135 Wtorek 8 Luty 2022 137 Środa 9 Luty 2022 138 Czwartek 10 Luty 2022 158 Piątek 11 Luty 2022 143 Sobota 12 Luty 2022 122 Niedziela 13 Luty 2022 133 Poniedziałek 14 Luty 2022 145 Wtorek 15 Luty 2022 138 Środa 16 Luty 2022 159 Czwartek 17 Luty 2022 144 Piątek 18 Luty 2022 141 Sobota 19 Luty 2022 123 Niedziela 20 Luty 2022 134 Poniedziałek 21 Luty 2022 144 Wtorek 22 Luty 2022 120 Środa 23 Luty 2022 148 Czwartek 24 Luty 2022 154 Piątek 25 Luty 2022 141 Sobota 26 Luty 2022 110 Niedziela 27 Luty 2022 104 Poniedziałek 28 Luty 2022 142 Wtorek 1 Marzec 2022 154 Środa 2 Marzec 2022 142 Czwartek 3 Marzec 2022 139 Piątek 4 Marzec 2022 141 Sobota 5 Marzec 2022 111 Niedziela 6 Marzec 2022 127 Poniedziałek 7 Marzec 2022 140 Wtorek 8 Marzec 2022 127 Środa 9 Marzec 2022 139 Czwartek 10 Marzec 2022 142 Piątek 11 Marzec 2022 159 Sobota 12 Marzec 2022 113 Niedziela 13 Marzec 2022 139 Poniedziałek 14 Marzec 2022 132 Wtorek 15 Marzec 2022 127 Środa 16 Marzec 2022 173 Czwartek 17 Marzec 2022 159 Piątek 18 Marzec 2022 135 Sobota 19 Marzec 2022 126 Niedziela 20 Marzec 2022 128 Poniedziałek 21 Marzec 2022 138 Wtorek 22 Marzec 2022 136 Środa 23 Marzec 2022 138 Czwartek 24 Marzec 2022 127 Piątek 25 Marzec 2022 138 Sobota 26 Marzec 2022 122 Niedziela 27 Marzec 2022 117 Poniedziałek 28 Marzec 2022 139 Wtorek 29 Marzec 2022 134 Środa 30 Marzec 2022 137 Czwartek 31 Marzec 2022 125 Piątek 1 Kwiecień 2022 145 Sobota 2 Kwiecień 2022 141 Niedziela 3 Kwiecień 2022 123 Poniedziałek 4 Kwiecień 2022 135 Wtorek 5 Kwiecień 2022 150 Środa 6 Kwiecień 2022 153 Czwartek 7 Kwiecień 2022 135 Piątek 8 Kwiecień 2022 152 Sobota 9 Kwiecień 2022 146 Niedziela 10 Kwiecień 2022 117 Poniedziałek 11 Kwiecień 2022 120 Wtorek 12 Kwiecień 2022 134 Środa 13 Kwiecień 2022 113 Czwartek 14 Kwiecień 2022 147 Piątek 15 Kwiecień 2022 144 Sobota 16 Kwiecień 2022 136 Niedziela 17 Kwiecień 2022 121 Poniedziałek 18 Kwiecień 2022 126 Wtorek 19 Kwiecień 2022 135 Środa 20 Kwiecień 2022 142 Czwartek 21 Kwiecień 2022 142 Piątek 22 Kwiecień 2022 138 Sobota 23 Kwiecień 2022 114 Niedziela 24 Kwiecień 2022 154 Poniedziałek 25 Kwiecień 2022 138 Wtorek 26 Kwiecień 2022 133 Środa 27 Kwiecień 2022 120 Czwartek 28 Kwiecień 2022 135 Piątek 29 Kwiecień 2022 146 Sobota 30 Kwiecień 2022 111 Niedziela 1 Maj 2022 144 Poniedziałek 2 Maj 2022 147 Wtorek 3 Maj 2022 135 Środa 4 Maj 2022 138 Czwartek 5 Maj 2022 118 Piątek 6 Maj 2022 150 Sobota 7 Maj 2022 128 Niedziela 8 Maj 2022 115 Poniedziałek 9 Maj 2022 136 Wtorek 10 Maj 2022 127 Środa 11 Maj 2022 103 Czwartek 12 Maj 2022 120 Piątek 13 Maj 2022 157 Sobota 14 Maj 2022 106 Niedziela 15 Maj 2022 113 Poniedziałek 16 Maj 2022 133 Wtorek 17 Maj 2022 149 Środa 18 Maj 2022 154 Czwartek 19 Maj 2022 146 Piątek 20 Maj 2022 142 Sobota 21 Maj 2022 119 Niedziela 22 Maj 2022 95 Poniedziałek 23 Maj 2022 157 Wtorek 24 Maj 2022 152 Środa 25 Maj 2022 156 Czwartek 26 Maj 2022 141 Piątek 27 Maj 2022 125 Sobota 28 Maj 2022 125 Niedziela 29 Maj 2022 118 Poniedziałek 30 Maj 2022 135 Wtorek 31 Maj 2022 140 Środa 1 Czerwiec 2022 165 Czwartek 2 Czerwiec 2022 132 Piątek 3 Czerwiec 2022 135 Sobota 4 Czerwiec 2022 119 Niedziela 5 Czerwiec 2022 122 Poniedziałek 6 Czerwiec 2022 146 Wtorek 7 Czerwiec 2022 161 Środa 8 Czerwiec 2022 128 Czwartek 9 Czerwiec 2022 153 Piątek 10 Czerwiec 2022 137 Sobota 11 Czerwiec 2022 112 Niedziela 12 Czerwiec 2022 136 Poniedziałek 13 Czerwiec 2022 150 Wtorek 14 Czerwiec 2022 160 Środa 15 Czerwiec 2022 142 Czwartek 16 Czerwiec 2022 123 Piątek 17 Czerwiec 2022 135 Sobota 18 Czerwiec 2022 131 Niedziela 19 Czerwiec 2022 126 Poniedziałek 20 Czerwiec 2022 143 Wtorek 21 Czerwiec 2022 141 Środa 22 Czerwiec 2022 133 Czwartek 23 Czerwiec 2022 135 Piątek 24 Czerwiec 2022 136 Sobota 25 Czerwiec 2022 125 Niedziela 26 Czerwiec 2022 109 Poniedziałek 27 Czerwiec 2022 131 Wtorek 28 Czerwiec 2022 113 Środa 29 Czerwiec 2022 119 Czwartek 30 Czerwiec 2022 109 Piątek 1 Lipiec 2022 123 Sobota 2 Lipiec 2022 92 Niedziela 3 Lipiec 2022 113 Poniedziałek 4 Lipiec 2022 138 Wtorek 5 Lipiec 2022 158 Środa 6 Lipiec 2022 150 Czwartek 7 Lipiec 2022 138 Piątek 8 Lipiec 2022 141 Sobota 9 Lipiec 2022 146 Niedziela 10 Lipiec 2022 131 Poniedziałek 11 Lipiec 2022 132 Wtorek 12 Lipiec 2022 125 Środa 13 Lipiec 2022 148 Czwartek 14 Lipiec 2022 127 Piątek 15 Lipiec 2022 149 Sobota 16 Lipiec 2022 127 Niedziela 17 Lipiec 2022 125 Poniedziałek 18 Lipiec 2022 128 Wtorek 19 Lipiec 2022 112 Środa 20 Lipiec 2022 130 Czwartek 21 Lipiec 2022 130 Piątek 22 Lipiec 2022 123 Sobota 23 Lipiec 2022 107 Niedziela 24 Lipiec 2022 92 Zewnętrzne linki Apple Music Twitter (@BatForLashes) Facebook (batforlashes) SoundCloud Instagram O tym wykonwacy Bat for Lashes 1 272 171 słuchaczy Powiązane tagi Bat for Lashes to Natasha Khan (ur. 25 października 1979, w Brighton) - brytyjska piosenkarka, autorka tekstów i multiinstrumentalistka śpiewająca w stylu soft rock, folk rock, wpisująca się w nurt alternatywnego rocka, indie czy dream pop. Znakiem rozpoznawczym są wyszukane teatralne stroje oraz efemeryczny nastrój, wzięty jakby wprost ze snu, jaki potrafi stworzyć swoją muzyką. Pochodzi z rodziny wybitnych zawodników squasha, jej ojciec ma pakistańskie korzenie. Khan skończyła studia muzyczne i filmowe. Jej eksperymentalna praca na uniwersytecie była zainspirowana twórcz… dowiedz się więcej Bat for Lashes to Natasha Khan (ur. 25 października 1979, w Brighton) - brytyjska piosenkarka, autorka tekstów i multiinstrumentalistka śpiewająca w stylu soft rock, folk rock, wpi… dowiedz się więcej Bat for Lashes to Natasha Khan (ur. 25 października 1979, w Brighton) - brytyjska piosenkarka, autorka tekstów i multiinstrumentalistka śpiewająca w stylu soft rock, folk rock, wpisująca się w nurt alternatywnego rocka, indie … dowiedz się więcej Wyświetl pełny profil wykonawcy Podobni wykonawcy Feist 2 118 049 słuchaczy Wyświetl wszystkich podobnych wykonawców

bat for lashes the haunted man recenzja