Best God of War Ragnarok armor: Berserker armor set. (Image credit: Sony) Perks and powers: The Berserker armor set is arguably the best in the game, as it makes Kratos a general powerhouse with
Na krawedzi (TV Series 2013– ) Artur Dziurman as Zbigniew Jarosz. Release Calendar Top 250 Movies Most Popular Movies Browse Movies by Genre Top Box Office Showtimes & Tickets Movie News India Movie Spotlight
Under Destuctoid, Burch also wrote a counterpoint to Destuctoid’s 10/10 review for God of War III, calling it “too long, boring.” Despite his initial enjoyment in the first five hours out of eight, Burch condemns the game as overly long, undercutting Kratos’ objective of finally killing Zeus with other arbitrary goals to achieve it, too similar to prior games, and feeling his
When focusing on the main objectives, God of War is about 20½ Hours in length. If you're a gamer that strives to see all aspects of the game, you are likely to spend around 51 Hours to obtain 100% completion. Platforms: PC, PlayStation 4. Genres:
Bleach: Thousand-Year Blood War Season 2 #21; Bungo Stray Dogs Season 5 #58; Dark Gathering #9; Helck #9; Horimiya: The Missing Pieces #10; Jujutsu Kaisen Season 2 #30; Mushoku Tensei: Jobless
By defeating Ares, Kratos, the once mortal warrior, became the new God of War. However, Kratos soon found himself alone on Olympus, shunned by his fellow Gods.Gaia. God of War II is a hack-and-slash action-adventure video game and the sequel to the God of War video game for the PlayStation 2. It was released in North America on March 13, 2007, in Europe on April 27, and on May 3, 2007 in
. "Najtrudniejsze były półdźwięki." Na youtubowym profilu PlayStation Polska Extra zostało zamieszczone nagranie, na którym aktor Artur Dziurman dzieli się wrażeniami na temat postaci Kratosa, bohatera serii God of War. Pan Dziurman użyczy głosu kultowej postaci w polskiej wersji nadchodzącej produkcji. God of War trafi do sprzedaży na konsole PS4 już 20 kwietnia. Najnowsza część serii opowiada historię Kratosa, który po zemszczeniu się na bogach Olimpu zamieszkał w pełnym niebezpieczeństw świecie nordyckich bóstw, gdzie próbuje wychować syna Atremisa i zmierzyć się ze swoim mrocznym dziedzictwem. Za jakość i rzetelność powyższej treści ręczy Wojtini.
Eksploruj Strona główna Dyskutuj Wszystkie artykuły Społeczność Interaktywne mapy Ostatnie blogi Nasz Facebook Nasz YouTube Blog Administratora Kontakt Główny administrator - Mustafar29 Email: @ Email: mustafar@ Pomoc Podstawy Edycja Administracja Zaawansowane narzędzia Wszystkie tematy pomocy... Senat LEGO: Gwiezdne wojny LEGO Star Wars: Padawańskie widmo LEGO Star Wars: Upadek Imperium Kroniki Yody Złowieszczy klon Groźba Sithów Atak Jedi Ucieczka ze Świątyni Jedi Wyścig po Holokrony Nalot na Coruscant Awantura rodzinna Droid Tales Droid Tales: Odcinek 1 Droid Tales: Odcinek 2 Droid Tales: Odcinek 3 Droid Tales: Odcinek 4 Droid Tales: Odcinek 5 LEGO: Przygoda LEGO: Przygoda The Lego Movie 2 Star Wars Padawani Rako Vaash Ti Bobby Bene Rebelianci Jek 14 Rusty ''Nogata'' Luke Skywalker Chewbacca Han Solo Leia Organa Admirał Ackbar Mon Mothma Wedge Antilles Jek Porkins Imperium Sheev Palpatine Darth Vader Admirał Piett Admirał Oozel Generał Veers Mas Amedda Stara Republika Yoda Obi-Wan Kenobi Anakin Skywalker Mace Windu Senator Youn Senator Ask Ask Senator Organa Lindo Calrissian Lando Calrissian Jar-Jar Binks Separatyści Hrabia Dooku Generał Grievous Asajj Ventress Darth Maul Poggle Mniejszy Nute Gunray Złodawani Z "DT" Kanan Jarrus Hera Syndulla Chopper Garazeb Orrelios Sabine Wren Ezra Bridger Flota Rebelii Myśliwiec Zwiadowczy Rycerzy Jedi Kapsuła Yody Autobus Padawanów Pojazd Klonów z Kashyyyk Gwiezdny Myśliwiec Jedi Interceptor Statek Senatora Organy Gwiezdny Myśliwiec X-wing Sokół Millenium Gwiezdny Myśliwiec V-wing Starfighter Flota Separatystów Homing Spider Droid Corporate Alliance Speeder Mandalorian Myśliwiec Mandalorian Malevolence Gwiezdny Myśliwiec Jeka 14 Gwiezdny Myśliwiec Dartha Maula Gwiezdny Myśliwiec Generała Grievous Flota Imperium AT-AT Gwiezdny Niszczyciel Gwiezdny Myśliwiec TIE Fighter Gwiezdny Myśliwiec V-wing Starfighter Gwiezdny Myśliwiec Dartha Vadera (TIE Fighter) Flota Republiki Autobus Padawanów AT-RT Kanonierka Republiki AT-TE Myśliwiec A-wing Z-95 Headhaunter Bitwy Misja w Pałacu Jabby Misja na Kamino Misja na Geonosis Powietrzna bitwa nad Coruscant Bitwa o Geonosis w Ataku Jedi Bitwa o Mustafar Misja w Świątyni Jedi Pierwsza ucieczka przed Imperium Druga ucieczka przed Imperium Misja ''Odzyskać Holokrony'' obejrzyj 01:38 Thor Love and Thunder - The Loop Czy podoba ci się ten film? Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej. Fan Feed
Gdy wypłynąłem łodzią na wielkie Jezioro Dziewięciu, otwarła się przede mną gigantyczna lista możliwości. Nordycki świat stanął otworem, a ja mogłem się udać gdzie tylko chciałem. God of War zrywa z linearną jest pełna pobocznych misji, opcjonalnych krain oraz sekretnych nagród. Nikt nie trzyma cię za rękę. Nie mówi dokąd iść, co robić ani z kim walczyć. Jesteś tylko ty, twój topór, twój syn oraz świat pełen zawartości na 40 - 50 godzin gry. Poboczne misje i krainy są tak dobrze zrealizowane, że rezygnację z nich powinno się karać torturami. Dodatkowe lokacje to coś więcej niż jaskinia ze skrzynią czy mała wieża pełna przeciwników. W God of War zejście z głównej ścieżki fabularnej rozpoczyna przygody trwające kilkadziesiąt minut, a nawet kilka godzin. Podczas nich niszczy się posągi bogów, uwalnia z niewoli gigantyczne smoki, odkrywa starożytne ruiny krasnoludów, a nawet... odwiedza zupełnie inne światy! Więcej na ten temat jednak nie w autentycznym szoku, że producenci God of War poświęcili aż tyle doskonałego materiału na opcjonalne misje poboczne. Wcale nie trzeba ich przechodzić. Część ukrytych krain trudno nawet znaleźć. Nagroda dla wytrwałych eksploratorów jest jednak gigantyczna. Ostatnim razem tak dobre zadania opcjonalne widziałem w... trzecim Wiedźminie. Nie przesadzam. God of War to raj dla poszukiwaczy. Jeżeli martwiłeś się o stosunek ceny do zawartości, możesz przestać. Nordycki świat jest gigantyczny i wystarczy na kilkadziesiąt godzin przygody. Paradoksalnie, eksploracja dała mi tyle samo frajdy, co brutalna walka. O ile nie więcej. Starcia w God of War są znakiem rozpoznawczym serii, ale w najnowszej odsłonie jest ich odczuwalnie mniej. Albo inaczej - pomiędzy kolejnymi walkami dostaliśmy znacznie więcej zwiedzania oraz zagadek. To bardzo dobre przesunięcie środka ciężkości. Koniec ze sztucznie zamykanymi arenami, na których musieliśmy szlachtować dziesiątki wrogów. Teraz przeciwników najczęściej jest tylko kilku, za to walka z nimi stała się bardziej personalna i of War na średnim poziomie trudności jest przyjemnie wymagający. Produkcja nie należy do przesadnie trudnych, ale nie wybacza i nie pobłaża graczowi. Za każdy błąd trzeba płacić. W początkowej fazie rozgrywki trzy serie ciosów wystarczą, aby położyć Kratosa. W miarę rozwoju umiejętności oraz ekwipunku sytuacja się zmienia, ale początki wcale nie będą łatwe. Gra uczy cierpliwości, obserwacji przeciwnika oraz dostosowywania taktyki. Miodzio. Koniec z tępym mashowaniem jednego przycisku. System walki „robią“ dwie bronie - topór Lewiatan dzierżony w dłoniach Kratosa oraz łuk Szpon jego syna. Duet świetnie się uzupełnia. Za pomocą osobnego przycisku dajemy znać chłopakowi, aby strzelał do przeciwników, podczas gdy my wymachujemy magicznym, zamrażającym ostrzem. Z czasem syn Kratosa uczy się nowych sztuczek. Jego technika znacząco różni się jednak od tej ojca. Latorośl boga wojny przyzywa magiczne istoty, używa energetycznych pocisków oraz zachodzi wrogów od tyłu. Sterowanie tym duetem to wielka osobną wzmiankę zasługuje możliwość rzucania oraz przyzywania topora. Kapitalnie działa to w praktyce. Gracz czuje się jak Thor z Avengersów. Z Lewiatanem można wyprawiać niesamowite sztuczki - trafiać kilku wrogów jeden po drugim niczym Xena, podcinać im nogi oraz rozłupywać czaszki. Rzut. Trafiasz jednego ghula. Przywołanie. Trafiasz drugą maszkarę. Lewiatan to wspaniała broń. W rękach kreatywnego wojownika staje się narzędziem doskonałym. Zwłaszcza w połączeniu ze strzałami młodzieńca. No właśnie - syn Kratosa. Bóg wojny nie jest już samotny. To doskonałe rozwiązanie narracyjne. Twórcy God of War świetnie bawią się konwencją. Zestawiają ze sobą dwa przeciwległe bieguny. Gadatliwy, ciekawy świata młodzieniec oraz gburowaty, unikający rozmowy ojciec. Chłopak chcący pomagać napotkanym postaciom, a także bóg wojny, który wszędzie wietrzy spisek i nie chce nikomu zaufać. Młody idealista gotowy do zmieniania świata kontra zgorzkniały mężczyzna, który przez ten świat został dawniej złamany. Obie postaci łączy wola matki i partnerki, którą na swój sposób kochał każdy z przygotowali dla graczy tonę linii dialogowych. Para nieustannie debatuje, komentuje i odnosi się do wydarzeń na ekranie. Podobnie było na przykład w The Last of Us. Każdy ciekawszy element otoczenia jest obiektem rozmowy, tak samo każdy przeciwnik oraz postać niezależna. Dzięki temu nowy God of War nie jest tak suchy i szorstki jak poprzednie odsłony. Duetu przyjemnie się słucha nawet w polskiej wersji językowej. Artur Dziurman jako podstarzały Kratos staje na wysokości zadania. Nawet na moment nie zatęskniłem za Lindą. Gorzej z synem, który w polskiej wersji językowej może nieco irytować. God of War jak cRPG - statystyki broni, poziomy doświadczenia i drzewa umiejętności. Wraz z (trochę) otwartym światem do serii zawitał system rozwoju postaci znany z gier cRPG. Oczywiście w uproszczonej wersji. Kratosa charakteryzuje od teraz ogólny poziom mocy, na który składa się siła ataku, wytrzymałość, witalność, czas regeneracji umiejętności, a także posiadane bronie, pancerze oraz runy. Według tego samego schematu określani są również wszyscy przeciwnicy, jakich napotkany na swojej ten sposób schodząc z głównej ścieżki fabularnej możemy napatoczyć się na przeciwnika z szóstym poziomem, samemu mając zaledwie drugi poziom. Co kapitalne, takiego oponenta wciąż potrafiłem pokonać. Trzeba nie dać się trafić (jeden cios kończy nasze życie), być bardzo cierpliwym i stopniowo odłupywać pasek życia ostrzem Lewiatana. Konsekwentne sekwencje uników i ataków sprawiają, że nawet najbardziej wsysokopoziomowy przeciwnik w końcu ulegnie pod naporem topora. No i to jest wejść na wyższy poziom, należy ulepszać pancerze oraz bronie. Do tego potrzebujemy z kolei unikalnych surowców, które znajdujemy w skrzyniach ze skarbami. To kolejny argument przemawiający za tym, aby zejść z głównej ścieżki i zacząć zwiedzać piękny nordycki świat. Nie tylko wypełnimy dodatkowe zadania, ale również zdobędziemy nowe zbroje, a także podniesiemy poziomy tych już posiadanych. Ten mechanizm wciąga, ale nie przytłacza. Elementy cRPG to istotny dodatek, który jednak nie przesłania serca gry, jakim jest intensywna akcja oraz dokładna eksploracja. Jest coś, co się może nie spodobać w najnowszym God of War? Rozczarowało mnie stosowanie przeszkód, które skutecznie uniemożliwiały przedwczesne odkrywanie nowych rejonów. Okazuje się, że dla boga wojny, który zdobył sam Olimp, przeszkodą nie do pokonania bywa przewrócone drzewo albo murek sięgający mu do kolan. Chociaż God of War oferuje największą swobodę odkrywania w historii serii, architekci poziomów stosują leniwe sztuczki, byśmy nie wdarli się tam, gdzie nie powinniśmy, bez uprzedniego zdobycia nowej mocy albo można być również… walka, ale tylko na przestrzeni kilku pierwszych godzin. Gdy syn Kratosa wciąż nie korzysta z łuku ani czarów, a bóg wojny nie posiada odblokowanego drzewa rozwoju umiejętności, wymachiwanie toporem ma prawo wydawać się stosunkowo monotonne oraz powtarzalne. Trzeba pchnąć nieco fabułę do przodu, aby system walki rozwinął się w taki sposób, że zaczniecie zbierać szczękę z podłogi. Nie przerażajcie się, gdy w pierwszych kilkudziesięciu minutach nie będzie zbyt widowiskowo. To zaledwie podstawy podstaw. Po tym, jak seria zaczęła zjadać własny ogon, God of War na nowo jest świeży, powalający wizualnie oraz niezwykle grywalny. Żadna poprzednia odsłona (a grałem we wszystkie, łącznie z tymi na PSP) nie dała mi aż takiej frajdy. Sama grafika to już wielka uczta dla oczu. Północne krainy wyglądają cudownie. Wejście na najwyższy szczyt Midgardu to przeżycie z gatunku tych wyjątkowych, które zapamiętuje się na długie miesiące, jak nie lata. God of War wygląda FENOMENALNIE. Ładniejsze jest tylko Uncharted 4 oraz (kwestia pod dyskusję) Horizon Zero parze z powalającą warstwą wizualną idzie niezwykle miodna rozgrywka. God of War doskonale spisuje się jako seria silniej nastawiona na eksplorację oraz rozwój postaci. Pojedynki z bossami jak zwykle są tak epickie, że zasługują na osobne tego obecność syna wprowadza do świata gry większą głębię postaci, ich lepsze rozrysowanie oraz ciekawsze interakcje. W zasadzie każda zmiana, jak zaszła w tej serii, to zmiana na jest jednak to, że w przeciwieństwie do poprzednich odsłon, tego God of War nie przebiegniecie w kilkaset minut. To tytuł na kilka dziesiątek godzin. Płyta aż wygina się od zawartości. Gdyby każdy filmowy tytuł akcji dla jednego gracza starczał na tyle, rynek gier wideo byłby znacznie lepszym miejscem. W przeciwieństwie do wielu innych tytułów, God of War staje się tym lepszy, im dłużej w niego grasz. Z każdą kolejną godziną coraz bardziej nie możesz oderwać się od kontrolera. Otwarty świat i misje dodatkowe!Syn Kratosa i dialogi między bohateramiLewiatan to rewelacyjna brońMniej powtarzalnych walk, więcej zwiedzania i łamigłówekPrzygoda na 40 - 50 godzinDziurman jako Kratos daje radęPowalająca warstwa wideo (PS4 Pro)Zero narośli w postaci mikro-transakcji czy płatnych skórek Syn Kratosa w polskiej wersji językowej irytujeProblemy z przestrzenną sceną audioKilka niewidzialnych ścian i murków nie do przeskoczenia Najlepsza odsłona serii. Czołówka gier Sony. Nie mam żadnych wątpliwości, że to jedna z tych gier, dla których kupuje się konsolę. God of War jest znacznie lepszy niż przypuszczałem.
Charakterystyczny zimny głos, jako aktor często obsadzany w rolach czarnych charakterów albo w postaciach z ciemną przeszłością. Artur Dziurman – polski aktor teatralny i filmowy a ostatnio też jego głos pojawia się w dubbingach i raczej zostaje zapamiętany na długo (np. Kratos w God of War). Pan Artur jest też reżyserem i w Krakowie prowadzi ITAN czyli Integracyjny Teatr Aktora Niewidomego. Warto się tam wybrać i zobaczyć efekty jego pracy. Ja jednak w wywiadzie z nim skupiłem się głównie na tematyce dubbingowej … a więc zaczynajmy … Lubi Pan oglądać filmy w polskiej wersji językowej czy po prostu traktuje Pan dubbing jak wyzwanie aktorskie? – Szczerze powiedziawszy nie lubię oglądać filmów w polskiej wersji językowej, wolę zdecydowanie oryginał. Dlaczego? Pewnie wynika z przyzwyczajenia, bo przez lata człowiek był przyzwyczajony do lektora i w chwili jak się pojawiały filmy dubbingowane to mi się to po prostu nie podobało. Który gatunek dubbingu zaliczyłby Pan do wyzwania aktorskiego: nagrania do kreskówek, filmów ludzkich czy gier komputerowych? – Zawód aktora to – nazwijmy to – zawód rzemieślniczy. Dobry aktor powinien się do wszystkiego nadawać i – rozkładając to na czynniki pierwsze – ja na przykład, nie rozgraniczam czy to jest kreskówka, czy to jest kino familijne, czy to jest produkcja sciencie-fiction czy gra komputerowa. Nie interesuje mnie w jakiej produkcji użyczam swego głosu ale względy artystyczne i jak dobry rzemieślnik przychodzę do roboty świadomy tego żeby dać z siebie sto procent swoich możliwości. Pamięta Pan swoje początki w dubbingu? – Tak. I to bardzo dobrze, ponieważ były to nagrania do Harrego Pottera w których to udało mi się wygrać casting (głos Luciusa Malfoy’a), po czym wszystkim opowiadałem, że „mój głos wygrał w Warner Bross„. Mój start w dubbingu nie był łatwy a to pewnie dlatego że w ciągu tych paru lat działalności na scenie oraz przed kamerą nie miałem styczności z dubbingiem. Wielką zasługą wtedy i pomocą dla mnie był śp. Krzysio Kołbasiuk, który fantastycznie ze mną pracował w studio nad drugą częścią Harrego Pottera. I tak pojawiałem się w Harrym Potterze a później zaczęły się przede mną otwierać drzwi do różnych innych propozycji w dubbingu. A która z postaci, której Pan użyczył swego głosu mocno dała w kość? Jedną z trudniejszych ról był Kratos z gry „God of War”. To było przede wszystkim żmudne i długie nagranie z fantastyczną ekipą, która się mną opiekowała i chwała im za to naprawdę bo dzięki nim wytrwałem do końca nagrania. Był ogromny komfort pracy natomiast to było bardzo duże wyzwanie bo to było wyzwanie teatralno-aktorskie? Uważa Pan, że dubbing do gier jest potrzebny? – Ja osobiście nie gram w gry ale wiem, że jest ogromna rzesza ludzi, która się tym pasjonuje. Myślę, że dubbing polski jest im pomocny w całej fabule gry i w całej zabawie, która jej dotyczy. Wiem również iż lubi Pan rozmawiać o swoim teatrze – ITAN-ie (Integracyjny Teatr Aktora Niewidomego). W związku z czym chciałbym zapytać o ten teatr również ale połączyć je z pytaniem o dubbing. Chodzi o pańskich podopiecznych. Czy wśród nich są osoby, które dałyby radę zagrać w dubbingu? – Oczywiście, że są, bowiem my – jako fundacja Teatru Aktora Niewidomego – zorganizowaliśmy dla nich dwuletnie warsztaty teatralne i oni mają przygotowania absolutne w tej chwili do zawodu aktora. Pracowali między innymi z mikrofonem, pracowali też z kamerą. Z mikrofonem pracowali przy dużym słuchowisku pod tytułem „Legendy Krakowa łączą pokolenia” dla radia Kraków, które było finansowane przez Ministerstwo Kultury bądź Ministerstwo Pracy. Nie próbował Pan jakoś przekonać dystrybutorów wypuszczających na polski rynek filmy dubbingowane by zatrudnili któregoś z pana podopiecznych do nagrania filmu w polskiej wersji językowej? – To byłoby bardzo miło, jeżeli by się okazało że ktoś z nich tak fajnie się wpisał, że tak powiem w świat dubbingowy i dostał propozycje, ale rynek dubbingowy jest strasznie ściśnięty, potwornie wymagający i naprawdę bardzo ciężko się przebić. Czy ma Pan jakieś rady dla początkujących osób startujących w dubbingu? Na co powinni zwracać uwagę przy nagraniu? Rada pierwsza jest taka, by chodzić na wszystkie castingi na które się jest zapraszany. Rada druga to to, żeby naprawdę skupić się i dawać z siebie wszystko, słuchać postaci, słuchać wskazówek reżysera, żeby móc odegrać tą postać w miarę wiarygodnie. Rada trzecia to taka, żeby po prostu no być w tym w całości tzn. nie traktować tego na zasadzie chałtury, po macoszemu czy odwalenia roboty. Dubbing jest o tyle istotny jak praca w teatrze czy praca przed kamerą, bardzo podobne zalety i wnioski wynikające z tego, żeby wyciągnąć z siebie jako aktora maksimum swoich możliwości i nie zbywać tego dubbingu. Życzę każdemu, kto rozpoczyna pracę, żeby miał szczęście i żeby mu się udało trafić na fajną rolę. Dziękuję za rozmowę.
Polski oddział Sony poinformował, że w rodzimej wersji God of War w postać Kratosa wcieli się Artur Dziurman. Firma opublikowała także materiał prezentujący aktora. W poprzednich odsłonach cyklu głos „bogowi wojny” podkładał Bogusław Linda. Nie jest jednak jasne, co jest powodem zmian dokonanych w obsadzie. Artur Dziurman przyjął rolę Kratosa Dziurman jest absolwentem Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej imienia Ludwika Solskiego w Krakowie. Na swoim koncie ma udział w wielu polskich produkcjach kinowych i telewizyjnych - pojawił się między innymi w takich filmach, jak „Bogowie” i „Rezerwat”, a także serialu „Czas honoru”. Kilka kwestii wypowiadanych przez Kratosa w nowym „wydaniu” można było usłyszeć w niedawnym zwiastunie gry, towarzyszącym ujawnieniu dokładnej daty premiery. Dopiero teraz jednak oficjalnie ujawniono nazwisko osoby wcielającej się w „boga wojny”. W opublikowanym przez Sony materiale artysta opowiada o wyzwaniach, z którymi musiał zmierzyć się podkładając głos bohaterowi. Dużą niedogodnością była praca przy braku wiedzy, w jaki sposób rozgrywa się dana scena. Aktor wspomina, ze najtrudniejsze okazało się nagrywanie wszelkiego rodzaju jęków, bo nie wiedział, czy wywołane są otrzymywanymi przez postać obrażeniami, czy też atakowaniem przeciwników. Nowy God of War zabiera graczy do krainy prosto z nordyckiej mitologii, co oznacza zupełną zmianę otoczenia i klimatu w porównaniu do poprzednich części. Akcję osadzono po wydarzeniach z trzeciej. Głównym bohaterem ponownie jest Kratos, któremu jednak tym razem towarzyszy syn - Atreus. Wraz z młodzieńcem podopieczny wyrusza w podróż, by w dalekim świecie rozsypać prochy zmarłej żony. Pod względem rozgrywki tytuł zrywa z tradycją. Kamera umiejscowiona jest tym razem za plecami postaci, sprawiając wrażenie bliższego kontaktu z walką i otoczeniem. Kilka dni temu dyrektor kreatywny projektu - Cory Balrog - ujawnił, że w produkcji pojawią się opcjonalne walki z bossami. To oznacza, że otrzymamy możliwość pominięcia niektórych potyczek. God of War ukaże się 20 kwietnia, tylko na PS4. More News Najnowsze artykuły
artur dziurman god of war